z-lodzi-do-wladyslawowa-ile-trwa-podroz-trasa

Z Łodzi do Władysławowa - ile trwa podróż i którą trasą jechać

23.10.2026 • 7 min czytania

Z Łodzi do Władysławowa jest około 395 km, z czego ponad 300 km to autostrada A1, więc poza sezonem dojedziesz w 4 do 4,5 godziny. W wakacyjny piątek lub sobotę licz raczej na 5,5 do 6,5 godziny, bo czas zjadają bramki pod Gdańskiem i ostatnie 26 km drogą wojewódzką 216. Pociągiem podróż trwa około 6 godzin z przesiadką w Gdyni, a w wakacje kursuje też połączenie bez przesiadki.

Ile trwa podróż z Łodzi do Władysławowa

Sama autostrada jest przewidywalna. O tym, czy będziesz na miejscu na obiad, czy na kolację, decyduje dzień tygodnia i godzina, o której dojedziesz do Redy.

  • samochodem od października do kwietnia: 4 do 4,5 godziny, korków praktycznie nie ma;
  • samochodem w wakacje, od wtorku do czwartku: 4,5 do 5 godzin, czas tracisz głównie w Redzie, w Pucku i na wjeździe do Władysławowa;
  • samochodem w wakacyjny piątek lub sobotę: 5,5 do 6,5 godziny, czasem więcej, bo stoją bramki w Rusocinie, Obwodnica Trójmiasta i droga 216;
  • pociągiem z przesiadką w Gdyni: około 6 do 6,5 godziny, przez cały rok;
  • pociągiem bez przesiadki: około 7 godzin, ale tylko w wakacyjnym rozkładzie.

Najbardziej nieprzewidywalny jest koniec trasy. Z Redy do Władysławowa jest tylko 26 km. W lipcowe popołudnie potrafią zająć ponad godzinę.

Najszybsza trasa: A1, Obwodnica Trójmiasta i droga 216

Klasyczna trasa z Łodzi do Władysławowa prawie w całości prowadzi drogami szybkiego ruchu. Autostrada A1 omija miasto od wschodu, więc z centrum i Widzewa najprościej wjechać na nią od ulicy Rokicińskiej, a z północnych dzielnic przez węzeł Stryków. Pierwsze 150 km, do Torunia, jedziesz za darmo. Za Toruniem zaczyna się płatny odcinek Amber One, liczący około 152 km do Gdańska. Prowadzi go prywatny koncesjonariusz (czyli firma, która zbudowała autostradę i w zamian pobiera za nią opłaty). Za przejazd płacisz na bramkach w Rusocinie pod Pruszczem Gdańskim. Za Rusocinem wjeżdżasz na Obwodnicę Trójmiasta (S6) i jedziesz nią około 37 km w stronę Gdyni. Latem to najbardziej zatłoczony fragment przed Redą. Zwłaszcza przy wjeździe z A1. Z końca obwodnicy zjeżdżasz przez Rumię do Redy. To około 12 km ulicami miast, ze światłami i przejściami dla pieszych, więc tempo wyraźnie spada. W Redzie skręcasz na drogę wojewódzką 216 i przez Celbowo i Puck dojeżdżasz do Władysławowa. Ten ostatni odcinek ma około 26 km i tylko po jednym pasie w każdą stronę, dlatego w sezonie byle stłuczka potrafi zatrzymać cały ruch.

Droga 216 to jedyny wjazd na Półwysep Helski. Każdy, kto jedzie do Chałup, Jastarni, Juraty czy Helu, przejeżdża przez Władysławowo, więc w sezonie to tutaj jest wąskie gardło całej podróży.

Apartamenty we Władysławowie

Zobacz podobne apartamenty

Opłata za A1 i szybszy przejazd przez bramki

Przejazd z Torunia do Rusocina kosztuje w 2026 roku 29,90 zł w jedną stronę za samochód osobowy, w obie strony wychodzi prawie 60 zł. Auto z przyczepą kempingową płaci 71 zł. Zapłacisz gotówką lub kartą na bramce albo automatycznie, przez videotolling: kamery odczytują tablicę rejestracyjną, a opłata schodzi z konta w aplikacji (na A1 działają m.in. Autopay i mPay).

Wskazówka: aplikację zainstaluj i podepnij kartę jeszcze w Łodzi, w trakcie jazdy nie zmienisz już ustawień. Na bramce wybierasz pas oznaczony symbolem AmberGO, zwalniasz i przejeżdżasz bez szukania biletu i portfela. W wakacyjny piątek, kiedy przed Rusocinem stoi kolejka, to realna oszczędność czasu.

Objazdy i trasy alternatywne

Poza sezonem nie ma sensu kombinować. Latem dobrze mieć w zanadrzu plan B:

  • Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej (S7). Od grudnia 2025 roku jest otwarta w całości: 32 km od węzła Gdańsk Południe przez Żukowo do Chwaszczyna, gdzie łączy się z S6. Kiedy stara Obwodnica Trójmiasta stoi, to najprostszy sposób, żeby ją ominąć.
  • Wariant zachodni przez Krokowę. Z okolic Chwaszczyna drogą wojewódzką 218 przez Wejherowo do Krokowej, a stamtąd lokalnymi drogami przez Sławoszyno do Władysławowa. Omijasz Redę i Puck i wjeżdżasz do miasta od zachodu. Kilometrów jest więcej, ale w wakacyjną sobotę ten wariant często wygrywa z główną trasą. Z Krokowej możesz też przez Sulicice wjechać na drogę 215 i dojechać przez Karwię, Jastrzębią Górę i Rozewie, tyle że w upalne popołudnie Jastrzębia Góra sama potrafi stać.
  • Droga krajowa 91 zamiast płatnej A1. Biegnie z Torunia do Gdańska mniej więcej równolegle do autostrady i jest darmowa. Oszczędzasz 29,90 zł, ale jedziesz przez miejscowości, z ograniczeniami prędkości i światłami. Przy pełnym aucie i dzieciach zwykle się to nie opłaca.

Mapy w sezonie same podsuwają skróty przez Chłapowo albo Tupadły. Często działają. To jednak wąskie drogi lokalne, które przy dużym ruchu zapychają się w kilka minut.

Kiedy wyjechać z Łodzi, żeby ominąć korki?

W sezonie godzina wyjazdu ma większe znaczenie niż wybór trasy. Najgorsze okna wyglądają tak:

  • piątek, mniej więcej od 14 do 19: wyjazdy na weekend, korek zaczyna się już na Obwodnicy Trójmiasta;
  • sobota rano i przed południem: wiele kwater wymienia gości w sobotę, a do tego dochodzą jednodniowi turyści z Trójmiasta;
  • niedziela od ok. 13 do późnego wieczoru: powroty, więc stoi kierunek przeciwny, łącznie z bramkami na A1;
  • upalne dni w tygodniu, między 9 a 12: ruch w stronę plaż i dalej na Hel.

Najpewniejszy jest bardzo wczesny start. Ruszając z Łodzi o 4:30, przy normalnym ruchu jesteś w Redzie przed 8:30 i przejeżdżasz drogę 216, zanim zrobi się tłoczno. Druga opcja to wyjazd po 17 i przyjazd po 21, kiedy ruch się rozluźnia, choć wieczorem na drogach wokół Zatoki Puckiej jest sporo pieszych i rowerzystów, więc ostatnie kilometry wymagają uwagi.

Poza sezonem

Od października do kwietnia podróż z Łodzi do Władysławowa trwa mniej więcej tyle, ile pokazuje nawigacja. Droga 216 jest pusta, z Redy jedziesz około pół godziny. Zaplanuj tylko światło dzienne: w grudniu ciemno robi się już około 15:30, a odcinek przez Puck lepiej przejechać za dnia, zwłaszcza kiedy znad zatoki ciągnie mgła.

kobieta stojąca na peronie i czekająca na pociąg do Władysławowa

Z Łodzi do Władysławowa pociągiem

Pociąg ma jedną dużą przewagę: nie stoi w korku na 216. Linia z Redy na Hel jest jednotorowa, więc pociągi czasem czekają na mijankach (mijanka to miejsce, w którym dwa pociągi jadące z naprzeciwka mogą się wyminąć), ale to minuty, a nie godzina w aucie.

Przez cały rok: z przesiadką w Gdyni

Z Łodzi Fabrycznej do Gdyni Głównej jeździ kilka pociągów PKP Intercity dziennie, rano, w południe, po południu i wieczorem. Podróż trwa około 5 godzin. Część połączeń rusza też z Łodzi Kaliskiej i jedzie przez Kutno, Toruń i Bydgoszcz. W Gdyni przesiadasz się na pociąg regionalny Polregio w stronę Helu. Do Władysławowa jedzie 46 do 54 minut przez Rumię, Redę, Puck i Swarzewo, kursów jest kilkanaście dziennie, a bilet kosztuje orientacyjnie 15 do 20 zł. Stacja we Władysławowie leży w centrum, przy ulicy Dworcowej, obok dworca autobusowego.

Cena biletu Intercity z Łodzi do Gdyni zależy od kategorii pociągu i terminu zakupu. Kupując z wyprzedzeniem, łatwiej trafić na tańsze bilety promocyjne.

W wakacje: bez przesiadki

Latem PKP Intercity wydłuża część pociągów aż na Hel. W sezonach 2025 i 2026 tak kursował IC „Żeglarz” z Łodzi Fabrycznej, z postojem we Władysławowie, a cała podróż do Helu trwała niecałe 8 godzin. W wakacje 2026 był też wariant nocny: TLK „Korsarz” odjeżdżał z Łodzi Kaliskiej o 0:15, w Gdyni był o 5:38, a o 6:39 można było pojechać dalej na Hel, z przyjazdem do Władysławowa o 7:19. Rozkład wakacyjny wchodzi zwykle w połowie czerwca, więc połączenia na sezon 2027 sprawdź wiosną.

Autokarem z Łodzi dojedziesz do Gdańska lub Gdyni, dalej zostaje pociąg albo autobus PKS Gdynia, który kursuje na Półwysep przez cały rok.

Samochód czy pociąg?

Auto wygrywa, kiedy jedziesz z dziećmi, wieziesz rowery albo sprzęt do kite’a i chcesz w czasie pobytu zajrzeć do latarni w Rozewiu, nad Wąwozy Chłapowskie czy do Pucka. Pociąg ma więcej sensu dla pary albo osoby jadącej samej, przy przyjeździe w wakacyjny weekend i wtedy, gdy planujesz zostać w samym Władysławowie lub przemieszczać się po Półwyspie koleją i rowerem.

Dojazd do Władysławowa: ostatnie kilometry i parkowanie

Władysławowo to węzeł. Tu droga 216 skręca na Półwysep, a odchodzi od niej droga 215 w stronę Rozewia i Jastrzębiej Góry. W sezonie pierwsze korkuje się rondo przy dworcu kolejowym, dlatego miejscowi, jadąc w stronę plaży czy Cetniewa, często omijają centrum ulicami Gdańską i Hallera.
Przy plaży i porcie parkingi są w sezonie płatne, a przed południem zwykle brakuje miejsc. Przy rezerwacji noclegu dopytaj o miejsce postojowe.

Właśnie dlatego wiele osób z Łodzi wybiera bazę we Władysławowie: dojeżdżasz przed największym zatorem, a i na Półwysep, i do Rozewia masz stąd blisko. Jeśli szukasz takiego miejsca, zajrzyj do apartamentów BlueApart we Władysławowie.

Udostępnij post

Powiązane apartamenty

Zobacz podobne apartamenty

Podobne artykuły

Czytaj więcej na blogu
Sauna Władysławowo - luksusowy relaks nad morzem
Sauna Władysławowo - luksusowy relaks nad morzem
Czytaj artykuł
Ptaszarnia Władysławowo - niezwykła atrakcja dla całej rodziny
Ptaszarnia Władysławowo - niezwykła atrakcja dla całej rodziny
Czytaj artykuł
Hallerówka we Władysławowie - historia, zwiedzanie i dlaczego warto ją zobaczyć
Hallerówka we Władysławowie - historia, zwiedzanie i dlaczego warto ją zobaczyć
Czytaj artykuł
Kraków -> Władysławowo: ile kilometrów i jak dojechać bez stresu?
Kraków -> Władysławowo: ile kilometrów i jak dojechać bez stresu?
Czytaj artykuł