

17.07.2026 • 5 min czytania
Apartament nad morzem pod wynajem krótkoterminowy to dla wielu osób sposób na dodatkowy dochód i własne miejsce na wakacje. Zanim jednak zaczniesz liczyć zyski z pełnego kalendarza w lipcu i sierpniu, warto sprawdzić, ile naprawdę kosztuje utrzymanie takiego lokalu przez cały rok. Czynsz, podatki, ubezpieczenie, sprzątanie czy naprawy potrafią mocno uszczuplić przychód, jeśli nie uwzględnisz ich w planach.
To pozycja, która najczęściej zaskakuje nowych właścicieli. Nadmorskie apartamentowce mają zwykle basen, strefę spa, recepcję albo całodobową ochronę, a za te udogodnienia płaci się w czynszu. W takich inwestycjach opłaty dla wspólnoty lub zarządcy wynoszą często od 8 do 15 zł za metr kwadratowy, a w obiektach typu resort bywają wyższe.
Tu wchodzi kilka różnych danin i warto znać każdą z nich.
Podatek od nieruchomości. W 2026 roku górna granica stawki dla mieszkań wynosi 1,25 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej, natomiast dla lokali, również mieszkalnych, wykorzystywanych w działalności gospodarczej sięga 35,53 zł za metr. Różnica jest ogromna. Przy 40 m² to około 50 zł albo ponad 1400 zł rocznie. W bloku właściciel zwykle nie płaci tego podatku sam, bo wspólnota lub spółdzielnia uwzględnia go w miesięcznych opłatach.
Podatek dochodowy. Przychód z prywatnego najmu rozlicza się ryczałtem: 8,5% i 12,5%, w zeznaniu PIT 28. Niższa stawka obejmuje przychody do 100 tys. zł, wyższa nadwyżkę. Jeśli jednak oferujesz gościom pakiet usług podobny do hotelowego, urząd może uznać to za działalność gospodarczą, dlatego przed startem dobrze porozmawiać z doradcą podatkowym.
Opłata miejscowa i uzdrowiskowa. Płaci ją gość, ale to właściciel często ją pobiera i rozlicza. W 2026 roku maksymalna opłata miejscowa to 3,46 zł za dzień, w miejscowościach z obszarem ochrony uzdrowiskowej 4,89 zł, a opłata uzdrowiskowa może wynieść do 6,67 zł dziennie. Warto śledzić zmiany, bo resort finansów chce w 2027 roku podnieść te stawki do 5 zł, 5,5 zł i 6,86 zł za noc, a obowiązek poboru ma przejść na podmioty świadczące usługi zakwaterowania.
Rejestracja lokalu. Unijne rozporządzenie o najmie krótkoterminowym obowiązuje od 20 maja 2026 roku, a krajowe przepisy są w drodze. Rząd przyjął projekt 14 lipca 2026 roku i przekazał go do Sejmu. Zakłada on wpis każdego lokalu do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych, numer identyfikacyjny w każdym ogłoszeniu i kary do 50 tys. zł za wynajem bez wpisu.
Zwykła polisa mieszkaniowa bardzo często nie obejmuje szkód powstałych podczas najmu na doby. Wielu właścicieli dowiaduje się o tym dopiero przy pierwszym zalaniu sąsiada, gdy ubezpieczyciel odmawia wypłaty, powołując się na zapisy ogólnych warunków. Szukając ochrony, zwróć uwagę, czy polisa wprost dopuszcza najem krótkoterminowy, obejmuje mury i stałe elementy, wyposażenie oraz odpowiedzialność cywilną wobec gości i sąsiadów. Przy apartamencie o dobrym standardzie trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 400 do 1000 zł rocznie. To niewiele w porównaniu z kosztem jednej poważnej szkody, więc nie warto tu oszczędzać.
Morskie powietrze nie oszczędza wnętrz. Najczęstsze problemy to:
Dobrą praktyką jest odkładanie od 5 do 10% rocznego przychodu na rezerwę remontową. Warto też pamiętać o nowym obowiązku: od 30 czerwca 2026 roku w lokalach na doby wymagane są czujki dymu, a przy urządzeniach spalających paliwa także czujniki czadu. To wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych za sztukę.

Samodzielny wynajem wydaje się tańszy, bo nie oddajesz części przychodu operatorowi. Koszty jednak nie znikają, tylko zmieniają formę. Platformy rezerwacyjne pobierą część wartości rezerwacji. Do tego dochodzą wydatki na start:
Najtrudniej wycenić czas. Odpowiadanie na wiadomości, ustalanie godzin przyjazdu, reagowanie na awarię w piątek o 22:00, koordynowanie sprzątania. Jeśli mieszkasz kilkaset kilometrów od morza, każda nieprzewidziana sytuacja oznacza telefon do kogoś zaufanego na miejscu albo podróż. Przy kilkunastu rezerwacjach w miesiącu to praktycznie drugi etat.
Operator przejmuje całą obsługę apartamentu, a właściciel dostaje raporty i przelew. Najpopularniejszy model to prowizja od przychodu, zwykle od 20 do 40%, zależnie od zakresu usług i lokalizacji. Rzadziej spotyka się stały, gwarantowany czynsz, który daje przewidywalność, ale zwykle oznacza niższy zarobek w dobrych sezonach. W ramach prowizji operator najczęściej zajmuje się:
Po stronie właściciela zostają zwykle czynsz, media, podatki, ubezpieczenie oraz większe naprawy i wymiana sprzętów. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź okres wypowiedzenia, sposób naliczania prowizji (od kwoty brutto czy po odliczeniu opłat platform), dostęp do raportów, częstotliwość wypłat i zasady blokowania terminów na własny urlop.
Jeśli masz apartament na Półwyspie Helskim lub nad Zatoką Pucką albo dopiero planujesz zakup, warto porozmawiać z operatorem wynajmu BlueApart. To operator, który działa od ponad 15 lat i prowadzi ponad 400 apartamentów w 6 lokalizacjach wzdłuż Zatoki Puckiej. Właściciele mają do dyspozycji panel, w którym na bieżąco widzą obłożenie, wartość rezerwacji i historię rozliczeń, a termin dla siebie blokują samodzielnie, bez kontaktu z operatorem. Rozliczenie opiera się na prowizji od przychodu, bez stałych miesięcznych opłat niezależnych od obłożenia, więc operator zarabia dopiero wtedy, gdy zarabia Twój apartament. Wystarczy odezwać się przez stronę dla właścicieli, żeby poznać szczegóły współpracy.
Czy apartament nad morzem generuje koszty także poza sezonem?
Czy zwykła polisa mieszkaniowa wystarczy przy wynajmie krótkoterminowym?
Ile kosztuje operator najmu krótkoterminowego?
Jakie koszty zostają po stronie właściciela przy współpracy z operatorem?
Czy mogę korzystać z własnego apartamentu, jeśli zarządza nim operator?
Na co zwrócić uwagę w umowie z operatorem najmu?
Udostępnij post
Chat BlueApart
Odpowiadamy na bieżąco na wszystkie pytania
Chat BlueApart
Odpowiadamy na bieżąco na wszystkie pytania
Chat BlueApart
Odpowiadamy na bieżąco na wszystkie pytania
Chat BlueApart
Odpowiadamy na bieżąco na wszystkie pytania